Formuła 1 – przed wyścigiem o Grand Prix Węgier

Biorąc pod uwagę fakt, iż od ostatniego wyścigu minął zaledwie tydzień, większość ekip z czołówki nie przygotowała wielu poprawek na weekendowy wyścig na Węgrzech. Mało tego, Mercedes w ogóle zrezygnował z poprawy pakietu, na rzecz zrozumienia aktualnych poprawek, wprowadzanych cyklicznie w ostatnich dwóch wyścigach.

 

Największe zmiany wśród wszelkich zespołów na ten weekend przygotował zespół Franka Williamsa, który przywiózł na to Grand Prix prawie całkowicie zmienione nadwozie. Jak pokazały kwalifikacje, nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów, gdyż kierowcy tej stajni zakwalifikowali się na pozycjach 15 i 17.

 

W czołówce właściwie bez zmian. Układ w tabeli najszybszych zespołów w kwalifikacjach odzwierciedla aktualną formę poszczególnych „teamów”.

 

Dwudzieste trzecie Pole Position dla Sebastiana Vettela, z wspaniałym czasem 1:19.815, pokazuje, że młody Niemiec chwilowy kryzys formy ma chyba za sobą. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt posiadania bardzo wydajnego aerodynamicznie samochodu, chociaż Mark Webber w drugim z Redbulli stracił do zespołowego kolegi ponad 0.6 sekundy!

 

Pierwszy rząd uzupełnia Lewis Hamilton, który wygląda na bardzo mocnego, od początku weekendu. Trzecie miejsce zajął drugi kierowca Mclaren Jenson Button.

 

Na kolejnych pozycjach znaleźli się Felipe Massa i Fernando Alonso. Co ciekawe, lepszy wynik Brazylijczyka w kwalifikacjach jest pierwszym uzyskanym w tym sezonie.

 

Miejsca 7,8, 9 i 10 zajęli odpowiednio: Rosberg, Sutil, Schumacher, Perez. Po raz kolejny rozczarowali kierowcy Lotus-Renault. Nick Heidfeld był czternasty, a Vitalij Pietrov dwunasty. Kto wie, czy po kolejnym słabym Grand Prix doświadczony Niemiec nie pożegna się z kokpitem „czarno-złotego” bolidu. Pierwszy syndrom niezadowolenia z wyników „Quick Nicka” można było zauważyć w pierwszym piątkowym treningu, kiedy to został on zastąpiony przez Bruno Sennę.

 

W związku z faktem, iż już same kwalifikacje przyniosły nam sporo emocji, liczę także na ciekawy wyścig. I nie mam na myśli tutaj wyścigowych „szachów” ale podświadomie mam nadzieję na kilka fajnych manewrów wyprzedzania, w samej czołówce. Także przewidziane 3-4 pit-stopy mogą spowodować roszady w stawce. Różnice w tempie wyścigowym będą jeszcze mniejsze, wśród trzech czołowych zespołów, aniżeli w kwalifikacjach. Zapowiada się bardzo emocjonujący wyścig z cyklu Grand Prix.

 

Mimo wszystko, uważam, że wygrana trafi w ręce Vettela. A podium uzupełni jeden kierowca McLarena i jeden Ferrari. Któż to będzie? Ja stawiam na Hamiltona i Alonso.

 

Bet365 oferuje natomiast dobry kurs na ilość samochodów, które ukończą wyścig. Powyżej 19, kurs 1.66.

 

 

piotryna

Podziel się informacją

Komentarze

    Dodaj komentarz

Logowanie

Newsletter

8-go każdego miesiąca otrzymasz od nas mail zawierający najważniejsze informacje i ciekawostki z rynku bukmacherskiego, które miały miejsce w poprzednich trzydziestu dniach.Dodatkowo prześlemy Ci aktualny adres 1xbet oraz otrzymasz zaproszenie do naszego zamkniętego czatu na Telegramie.

Ostatnie komentarze

    Shoutbox