Czy Nietoperze powstrzymają lawinę, czyli szlagier 12 kolejki Primera Division.

Na trzynaste już rozdanie hiszpańskiej Primera Division z dużymi nadziejami oczekują zwłaszcza oponenci madryckiego Realu oraz przeciwnicy polaryzacji rozgrywek pomiędzy Królewskich i Barcelonę, a resztę ligowej stawki. W nim to bowiem drużyna Jose Mourinho napotka na swej drodze rywala, który jest w stanie odebrać jej punkty i zatrzymać jej ucieczkę na nieosiągalny dla innych drużyn pułap.

Mowa o trzeciej drużynie poprzedniego sezonu, czyli Valencii, która przełamała właśnie gnębiący ją nie tak dawno kryzys, gdy pomiędzy 21 września, a 23 października wygrała tylko jedno z pięciu ligowych spotkań (1-3-1). A przynajmniej takie można odnieść wrażenie na podstawie ostatniego występu Nietoperzy, którzy mimo nieobecności kontuzjowanego reżysera gry Evera Banegi  wygrali derbowe spotkanie z Levante (2-0) notując tym samym trzecią z rzędu ligową wiktorię. Styl w jakim to uczynili wszystkim fanom Los Ches każe mieć przy tym nadzieję, że dobra passa może być kontynuowana, gdyż Valencia po wreszcie przyjemnej dla oka grze rewelację pierwszych ligowych kolejek ograła stosunkowo łatwo.

Złą wiadomością jest jednak w tym wszystkim nazwa kolejnego rywala, bo Real Madryt talent do psucia dobrego samopoczucia fanów Valencii posiadł w ostatnich latach wyjątkowy. Dość powiedzieć, że w dwóch poprzednich sezonach nie oddał jej ani punktu, co ważne szczególnie dobrze czując się w jaskini lwa. Pięć ostatnich wizyt na Mestalla okrasił bowiem czterema zwycięstwami i aż piętnastoma strzelonymi bramkami, z których aż sześć zdobył przy okazji ostatniej wizyty, gdy 23 kwietnia tego roku wygrał tu 6-3. I prawdę mówiąc nawet wobec dobrej dyspozycji podopiecznych Unaia Emery’ego tak astronomicznego wyniku nie można wykluczyć i tym razem.

Królewscy w imponującym stylu wygrali bowiem dziesięć ostatnich  pojedynków w tym siedem w La Liga (średnia zdobytych w nich goli to …4,14) w zasadzie po każdym z nich wizerunek rywali sprowadzając do widoku dopalających się zgliszczy. Może coś o tym powiedzieć zwłaszcza ekipa Osasuny, która w meczu poprzedniej kolejki została zdemolowana w stosunku 7-1.

W takiej dyspozycji Real faworytem starcia z Valencią być po prostu musi, czego nie omieszkali zauważyć również bukmacherzy, którzy wystawili wyjątkowo skromne kursy na gości. I nic dziwnego, bo obecnie jedynymi jego poważniejszymi zmartwieniami oprócz kontuzji Di Marii i Carvalho są powroty z reprezentacyjnych zgrupowań oraz drobne urazy Ronaldo i Arbeloy, którzy jednak na Mestalla powinni znaleźć się w wyjściowym składzie. W tej sytuacji zamiast czekać na potknięcie lidera, co może okazać się zajęciem długim i monotonnym lepiej chyba będzie pójść z prądem i postawić na jego kolejną może nawet bardzo pewną wygraną.

Valencia-Real Madryt, Typ 2 @ 1,62 (Pinnacle)

autor: TheStyl

Podziel się informacją

Komentarze

    Dodaj komentarz

Logowanie

Newsletter

8-go każdego miesiąca otrzymasz od nas mail zawierający najważniejsze informacje i ciekawostki z rynku bukmacherskiego, które miały miejsce w poprzednich trzydziestu dniach.Dodatkowo prześlemy Ci aktualny adres 1xbet oraz otrzymasz zaproszenie do naszego zamkniętego czatu na Telegramie.

Ostatnie komentarze

    Shoutbox